2017-02-12
2017-02-11
Zima - Wiktor Gomulicki
To zimy pałac. U powały,
Co jak baldachim świeci biały,
Wiszą diamenty i kryształy.
Dołem się puchy skrzą łabędzie,
Błyskają szklanych ścian krawędzie,
Kolumny z lodu świecą w rzędzie.
Środkiem przepływa szum uroczy,
Palą się wilków krwawe oczy
I rzeka śniegu fale toczy.
Na brylantowym siedząc tronie
Zima dziewicze chyli skronie,
A jako próchno wzrok jej płonie.
Wkoło niej kruki krążą stadem,
Na jej królewskim czole bladem
Z lodowych igieł świeci diadem.
Wicher, nim gniewną wzniósłszy paszcze...
Z gór pocznie zrywać śnieżne płaszcze,
Jej zimne stopy cicho głaszcze.
Straszna to pani, choć zachwyca
Melancholijnym wdziękiem lica,
Z którego patrzy tajemnica;
Chociaż w pałace zmienia bory,
Drogich kamieni ma kolory,
Osrebrza noce i wieczory.
Straszna — bo kwiatom więdnąć każe,
Straszna — bo robi z pól cmentarze,
Straszna — bo z nędzą chodzi w parze.
2017-02-10
Zima - Maria Konopnicka
2017-02-09
Zimowe Obrazy - Julian Fałat
2017-02-08
Ania Jurksztowicz - Zima lubi dzieci
Słowa: Jacek Cygan
Muzyka: Krzesimir Dębski
2017-02-07
Zima lubi dzieci - Jacek Cygan
Zaspy zaspały, śnieg we śnie
Szybują szyby w białe kwiatki
Tam ruch (?) dziś bladł, pada śnieg
To mroźne kwiatki gubią płatki
Bieli nawiało dobry metr
Słońce ma wąsy pobielone
Zimowe dzieci lubią biel
To od niej uszy są czerwone
Zima lubi dzieci najbardziej na świecie
Dorośli mi mówią - "Nie wierzę"
Dzieci roześmiane stawiają bałwana
Dorośli stawiają kołnierze x4
Zima zimuje w swoim śnie
Ciepło okryta puchem kołdry
Zima naprawdę lubi Cię
Więc Ty bądź czasem dla niej dobry
Jadą kolędy w cichą noc
Gorąca nuta z okien płynie
I w chłodnych ludziach taje śnieg
Tak ciepło bywa tylko w zimie
Zima lubi dzieci najbardziej na świecie
Dorośli mi mówią - "Nie wierzę"
Dzieci roześmiane stawiają bałwana
Dorośli stawiają kołnierze
zdjęcie: zasoby Google
2017-02-06
Zimowe rady - M Walczak
Prószy śnieg i mróz się stara.
Nie siedź w domu jak
niezdara.
Zima – na dwór wyjść wypada,
patrz, po torze mknie gromada.!
Slalom wybrał Patryk dzisiaj,
aby sprawdzić narty Krzysia.
A pod górką rzut śnieżkami
albo biegi z przeszkodami.
Nikt nie płacze, nie narzeka,
bo od lata na to czekał.
Jedną radę dziś ci dam:
Szalik, czapkę, załóż sam,
łyżwy przypnij i gotowy
Baw się dobrze, wracaj zdrowy.
2017-02-05
Zima zimie nierówna - Aleksander Rymkiewicz
Taka zima to nie zima
śniegu nie ma mróz nie trzyma,
plac się zmienia w staw dla żab,
z dachów ciągle kap, kap, kap.
śniegu nie ma mróz nie trzyma,
plac się zmienia w staw dla żab,
z dachów ciągle kap, kap, kap.
Rano deszcz, w południe deszczyk
i wieczorem pada jeszcze.
W nocy nie przychodzi mróz,
słychać wody plusk, plusk, plusk.
i wieczorem pada jeszcze.
W nocy nie przychodzi mróz,
słychać wody plusk, plusk, plusk.
Już o zimie nie pamiętasz
choć wskazuje ją kalendarz.
Styczeń – wszyscy mówią nam,
deszcz zaprzecza pam, pam, pam.
choć wskazuje ją kalendarz.
Styczeń – wszyscy mówią nam,
deszcz zaprzecza pam, pam, pam.
Taka zima to jest zima
rzeki w biegu mróz zatrzymał,
biały ten i tamten brzeg,
co dzień pada śnieg, śnieg, śnieg.
Sroka na gałęzi skrzecze,
że twardnieje lód na rzece.
Gdy idę aleją lip,
słyszę śniegu skrzyp, skrzyp, skrzyp.
Gdy idę aleją lip,
słyszę śniegu skrzyp, skrzyp, skrzyp.
Z roześmianą dzisiaj twarzą
sprawdzam kartki kalendarza.
Mamy styczeń zima już,
a na dworze mróz, mróz, mróz.
2017-02-04
2017-02-03
Biała jazda - Hanna Łochocka
Siadły sobie
raz na sanki
sympatyczne
dwa bałwanki
i tak pędzą
z górki w lesie,
aż kurzawa
w krąg się niesie.
Jeden brzózkę
trącił głową,
zgubił czapę
papierową,
drugi gałąź
musnął kosem
marchewkowy
skrzywił nosek.
Nic to! Pędzą
z dziarska miną,
aż tu korzeń
się nawinął...
Pach! Saneczki
suną drogą...
Kogo wiozą?
A, nikogo!
Stoczyli się
w śnieg podróżni.
Któż od śniegu
ich odróżni?...
Kto ich znajdzie,
ten dostanie
nos z marchewki
na śniadanie.
raz na sanki
sympatyczne
dwa bałwanki
i tak pędzą
z górki w lesie,
aż kurzawa
w krąg się niesie.
Jeden brzózkę
trącił głową,
zgubił czapę
papierową,
drugi gałąź
musnął kosem
marchewkowy
skrzywił nosek.
Nic to! Pędzą
z dziarska miną,
aż tu korzeń
się nawinął...
Pach! Saneczki
suną drogą...
Kogo wiozą?
A, nikogo!
Stoczyli się
w śnieg podróżni.
Któż od śniegu
ich odróżni?...
Kto ich znajdzie,
ten dostanie
nos z marchewki
na śniadanie.
2017-02-02
Zimowa sikoreczka - Aleksander Rymkiewicz
Z białej góry pod reglami
dobrze jeździć saneczkami.
Z boku rośnie duży świerk,
ktoś tam ćwierka: ćwierk i ćwierk.
Ćwierka, ćwierk, ćwierka, ćwierk,
bardzo miły jest ten świerk.
dobrze jeździć saneczkami.
Z boku rośnie duży świerk,
ktoś tam ćwierka: ćwierk i ćwierk.
Ćwierka, ćwierk, ćwierka, ćwierk,
bardzo miły jest ten świerk.
Bosonóżka sikoreczka
nie chce jeździć na saneczkach,
przeleciała znów na dąb,
woła ciągle: ziąb i ziąb.
Woła: ziąb, w taki ziąb
bardzo miły jest ten dąb.
Sikoreczko sfruń tu do nas
na saneczki rozpędzone.
Ona leci znów do brzóz,
stamtąd woła: mróz i mróz.
Woła: mróz, w taki mróz
bardzo miło tu wśród brzóz.
nie chce jeździć na saneczkach,
przeleciała znów na dąb,
woła ciągle: ziąb i ziąb.
Woła: ziąb, w taki ziąb
bardzo miły jest ten dąb.
Sikoreczko sfruń tu do nas
na saneczki rozpędzone.
Ona leci znów do brzóz,
stamtąd woła: mróz i mróz.
Woła: mróz, w taki mróz
bardzo miło tu wśród brzóz.
Sikoreczka ćwierka w górze:
nie chcę sobie nabić guza,
wy jeździcie cały czas,
ja zaś wolę las, mój las.
Wolę las, wolę las
i do jutra żegnam was.
nie chcę sobie nabić guza,
wy jeździcie cały czas,
ja zaś wolę las, mój las.
Wolę las, wolę las
i do jutra żegnam was.
2017-02-01
Jedzie zima - Czesław Janczarski
Przypłynęła chmura sina.
Od północy wiatr zacina.
Kot wyjść z izby nie ma chęci.
Coś się tam na dworze święci!
Kraczą wrony na parkanie:
- Jedzie zima, groźna pani!
I już lecą z nieba śnieżki,
zasypują drogi, ścieżki,
pola, miedze i podwórka,
dach, stodoły, budę Burka.
Kraczą wrony na jabłoni:
- Jedzie zima parą koni!
Mróz ściął lodem brzeg strumyka.
Zając z pola w las pomyka.
krasnalkowi zmarzły uszy,
już spod pieca się nie ruszy!
Kraczą wrony na brzezinie:
- Oj, nieprędko zima minie!
2017-01-30
Bałwan - Franciszek Jan Klimek
Na podwórku bałwan stał
Który dużą głowę miał
Oczka – czarne, dwa węgielki
Nos z marchewki nie za wielki…
I tak sobie stał
Kiedy ktoś się zimna bał
To się bałwan z niego śmiał
Bo gdy wkoło zimno było
Jemu właśnie było miło
Gdy na mrozie stał
Chociaż dużą głowę miał
To się bałwan trochę bał
Że gdy przyjdą dni gorące
To mu głowę stopi słońce
Gdy tak będzie stał
A że o swą głowę dbał
Pewnie nocy bałwan wstał
I ułożył się na śniegu
I poturlał się na biegun
Dobry pomysł miał?
Biegun jest na końcu świata
Tam w ogóle nie ma lata
Śniegu pełno przez cały rok
Dla bałwana raj wspaniały
Będzie sobie tutaj stał
Ile tylko będzie chciał
Tylko czy mu się nie znudzi
Że dokoła nie ma ludzi
Że nawet gdy słonko świeci
Tam w ogóle nie ma dzieci…
2017-01-29
2017-01-26
Kolorowy śnieg - Ludwik Jerzy Kern
Czy wam nie przyszło nigdy do głowy,
że śnieg powinien być kolorowy?
Albo zielony, albo czerwony,
liliowy albo beż.
że śnieg powinien być kolorowy?
Albo zielony, albo czerwony,
liliowy albo beż.
Śnieg ten lepiłoby się wspaniale,
a bałwan biały nie byłby, ale
Albo zielony, albo czerwony,
liliowy albo beż.
a bałwan biały nie byłby, ale
Albo zielony, albo czerwony,
liliowy albo beż.
Śnieżki tak samo w zimowej porze
byłyby wtedy w jakimś kolorze.
Albo zielone, albo czerwone,
liliowe albo beż.
byłyby wtedy w jakimś kolorze.
Albo zielone, albo czerwone,
liliowe albo beż.
Bardzo kolory by się przydały,
a tu tymczasem wciąż pada biały,
Biały, bielutki, miękki, mięciutki,
świeży, świeżutki śnieg.
zdjęcie: zasoby Google
a tu tymczasem wciąż pada biały,
Biały, bielutki, miękki, mięciutki,
świeży, świeżutki śnieg.
zdjęcie: zasoby Google
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























